niedziela, 19 listopada 2017

czas by omieść pajęczyny

życie ma to do siebie, że nabiera coraz większego tempa i nie na wszystko znajdujemy czas, a wielka szkoda. Wydawałoby się, że dzieci starsze to już mniej obowiązków, ale wcale tak nie jest. Jak sami widzicie, że bardzo rzadko pojawiają się posty na moim blogu, łatwiej mi i mniej czasu zajmuje publikowanie na IG. Wiem, że wiele z Was również tam przeniosło swoją działalność społecznościową. Jednak dla tych co wolą zaglądać na blogi, ja sobie nie za często pozwalam na ten luksus, pokażę kilka zdjęć z ostatnich moich lnianych prac.






Ten zielony fartuch powstał dla pewnej zakręconej na zielono dziewczyny.





Wiecie, że nie mogę przejść obojętnie obok starych lnów, więc wykorzystam każdy najmniejszy kawałek by tylko nie niszczał gdzieś na dnie starej szafy. Te woreczki do wszechstronnego wykorzystania nie tylko  w kuchni były kiedyś młyńskim workiem na mąkę albo zboże.

Poniżej torba ze starego ręcznie tkanego w jodełkę lnu, wygląda jakby to była wełna ale jest to 100% len. I tunika dla wyjątkowej i wielce utalentowanej  Dominiki.







do następnego, mam nadzieję niedalekiego napisania


***

Marta 


sobota, 15 kwietnia 2017

Z najlepszymi życzeniami

Kochani,

w przeddzień Świąt chciałam Wam przekazać najlepsze życzenia z okazji Zmartwychwstania. 
Wiele radości ze spotkań z najbliższymi, zdrowia, wszelkiej pomyślności.
 Mocy miłości, ciepła i spełnienia.

















pozdrawiam gorąco,


Marta



niedziela, 26 marca 2017

nie mam nic na usprawiedliwienie

Kochani,
wiem, wiem... zaniedbałam strasznie mojego bloga, a przez to i Was, którzy odwiedzają ten kąt. Chociaż mam nadzieję, że zaglądacie na IG gdzie częściej publikuję wpisy. 
Idzie już dużymi krokami wiosna, chociaż zima rzuca jej kłody pod nogi ale już ją słychać i w związku z tym mam kilka nowości wiosennych. Okrągłe poduchy chodziły już dawno za mną jak wiele innych pomysłów, tylko z tym czasem na realizację wszystkiego co mi do głowy przyjdzie to bardzo krucho. Ale żeby nie przynudzać dołączam kilka zdjęć. Zwróćcie uwagę na ten przemycony, lawendowy niuans w kolorystyce :))













Do rychłego zakwitnięcia jabłoni...




pozdrawiam i do następnego napisania...


Marta



środa, 21 grudnia 2016

coraz bliżej...

nadchodzą... już pukają do drzwi... w powietrzu unosi się zapach korzeni i igieł... brakuje mi tylko zapachu pasty do podłóg, ale kto dzisiaj pastuje podłogi... 
Jeszcze tylko zrobić śledzie, barszcz, uzupełnić pierniczki, bo zjedzone :)), zawinąć w papier prezenty, pewnie w środku nocy, bo mi ciągle ktoś się kręci po domu, wymienić nitki przy starych bombkach, przejrzeć i wybrać obrus świąteczny, sprawdzić czy wszystkie lampki choinkowe świecą, wyłuskać orzechy do ciasta makowego...
Coś mi się ta lista wydłuża zamiast skracać :/
Ale na liście była też zaległa, obiecana czerwona sesja świąteczna, którą zrobiłyśmy z Moniką, Basią i Anią:



































***

Kochani, chciałam Wam życzyć cudownych,
spokojnych Świąt, siły i nadziei na stabilizację w tych trudnych czasach, 
miłości, tolerancji,
spełnienia marzeń i tych wielkich i tych zwykłych,
niech każdy znajdzie dla siebie to czego pragnie.

Chciałam też podziękować, za to, że Jesteście ze mną, że mnie wspieracie i mobilizujecie, za każde słowo i gest.

Radosnych Świąt Kochani


Marta



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...